„Lepszy” rozmiar tabletu zależy od Twoich potrzeb.
W porządku, wybór rozmiaru tabletu jest jak wybór pizzy — weź osobistą patelnię, a będziesz mrużył oczy, zamów rozmiar XXL, a będziesz potrzebować wózka widłowego. Złammy tych złych chłopców na inteligentnych tabletach niczym sędzia na wyścigu NASCAR.
Na początek 7-8-calowe „rakiety kieszonkowe”. Te małe łobuzy to scyzoryki technologii – wystarczająco małe, aby schować je w dżinsach i wystarczająco lekkie, aby rzucić je znajomemu przy tylnej klapie. Wyciągnij jednego w metrze, a poczujesz się jakbyś wyciągał batonika – bez zamieszania i zamieszania. I hej, większość działa na Androidzie, więc możesz dostosować je do woli. Ale spróbuj wpisać e-mail? Kolego, twoje palce będą robić cha-chę na znaczku pocztowym. Idealny dla osób dojeżdżających do pracy, które traktują godziny szczytu jak sport kontaktowy, oraz hipsterów, dla których „przenośny” oznacza „mieści się w plecaku”.
Następnie 9–11-calowe „noże armii szwajcarskiej”. Ten jest rozgrywającym tabletu — może podać podanie, złapać piłkę, a nawet kopnąć do kosza, jeśli ładnie poprosisz. Oglądasz Netflix na kanapie? Lepsze to niż wpatrywanie się w telefon. Robić notatki na zajęciach? Gładsze niż masło na gorącym ciastku. Po prostu nie próbuj trzymać go jedną ręką przez cały dwugodzinny film, chyba że chcesz mieć biceps jak The Rock. Dzieciaki z college'u i nowicjusze w biurze są zachwyceni tym gościem — bo kto nie chciałby urządzenia, które będzie w połowie towarzyszem nauki, a w połowie stanowiskiem do odwlekania? To tak, jakby mieć minikomputer, który jest o wiele łatwiejszy do przenoszenia niż nieporęczny przenośny komputer.
Są też 12-calowe „behemoty”. Połóż to na biurku, a ludzie pomyślą, że zabrałeś na imprezę płaski ekran. Obejrzyj film, a zobaczysz każdą zmarszczkę na twarzy Brada Pitta. Narysuj arcydzieło i poczuj się jak malowanie na billboardzie. Aha, a jeśli potrzebujesz czegoś wytrzymałego, dostępne są nawet wytrzymałe wersje tabletów, które wytrzymają zalanie lub uderzenie bez wpadania w szał. Ale wynieść to na zewnątrz? Będziesz potrzebował plecaka z pasem przepuklinowym – ta bestia waży więcej niż sześciopak piwa. Idealny dla domowników, dla których „wyjście” oznacza przejście z kanapy do kuchni i projektantów, którzy traktują swoje ekrany jak płótno. Nic tak nie mówi: „Poważnie podchodzę do swojego rzemiosła” jak tablet, który może służyć również jako deska do krojenia.
Pod koniec dnia wybieranie tabletu jest jak wybieranie butów – załóż kowbojskie buty na zajęcia jogi i będziesz wyglądać głupio, a w sportowych klapkach na rodeo – zostaniesz stratowany. Zastanów się, czy potrzebujesz kieszonkowego kumpla, wielozadaniowego specjalisty czy giganta przy biurku. Ponieważ na dzikim zachodzie technologii najlepszym narzędziem jest to, które pasuje do Twojego siodła.